Strona główna
Internetowej
Gazety Katolików
Stanisław Krajski
Czy UPR jest formacją faszystowską?


Otworzyłem na XXXIV stronie nr 22 z 2004 r z dnia 26 maja czasopisma "Najwyższy Czas" i... oniemiałem. Przeczytałem powoli i uważnie znajdujący się tam tekst autorstwa Tomasza Teluka pt. "Faszyzm, rasizm, nacjonalizm" i zacząłem przecierać oczy ze zdumienia. Początkowo nie uwierzyłem...sobie i przeczytałem go jeszcze raz, szczególnie pierwszy akapit wytłuszczonym drukiem, który jest następujący: "Etatyzm, kolektywizm oraz ksenofobia - to postawy antagonistyczne wobec wolnościowych ideałów. Takie organizacje, jak Narodowe Odrodzenie Polski, Młodzież Wszechpolska, kontrkulturowy ruch skinheadów, a także Liga Polskich Rodzin, środowisko Radia Maryja, a także Samoobrona - nie kryją swoich sympatii wobec narodowego-socjalizmu, przy równoczesnej niechęci do kapitalizmu, wolnego rynku oraz liberalizmu".
Śmieszne? Żałosne? Prymitywne? Nieodpowiedzialne? Niepoważne? Tak, oczywiście tylko, że... Tych "tylko" jest kilka. Już widzę jak redaktorzy "Nie", "Gazety Wyborczej" i "Trybuny" zacierają ręce. Teraz będzie się na kogo powołać. Nawet prawicowe, konserwatywne, liberalne środowiska mówią o sympatiach środowisk Radia Maryja do narodowego socjalizmu. Co za okazja. Co za prezent dla lewicy, neopogan, masonów itp.
Na jakiej podstawie Tomasz Teluk mówi o tych sympatiach. Jego myśl biegnie tak krętymi drogami, ze trudno za nią podążyć. Coś nam jednak wyjaśnia jego komentarz do wypowiedzi Romana Giertycha: "W udzielonym "Rz" wywiadzie lider LPR zdecydowanie opiera się ekonomicznym dogmatom (...) Jeśli jakaś państwowa firma dobrze funkcjonuje, przynosi zysk, choćby PKO BP, to nie nalzę jej z założenia prywatyzować pod hasłem, ze prywatne jest lepsze. Nie jest powiedziane, iż jedynie własność prywatna jest najlepszą forma organizowania gospodarczego - tłumaczy. Jednocześnie zastrzega się: Nie jestem socjalista. Wręcz przeciwnie. Czy zarzut faszyzmu w stosunku do LPR jest zatem wyssany z palca?"
No, tak. Dla Tomasza Teluka kto podważa dogmaty liberalizmu jest socjalistą, a gdy równocześnie mówi o narodzie, jest narodowym socjalistą, a więc faszystą. Zdumiewa tu ciasnota myślenia, dogmatyzm, fanatyzm, ignorancja (wiedza o Kościele i jego nauce jest tutaj jak mróz - poniżej zera).
Idąc tym śladem należałoby podejrzeć o faszystowskie ciągoty takie osoby jak: Prymas Tysiąclecia, O. Jacek Woroniecki, św. Maksymilian Maria Kolbe, św. Tomasz z Akwinu czy, choćby Arystoteles i wielu i wielu innych. Wszystkie te osoby uważały bowiem, ze nie najważniejsza jest wolność gospodarcza i forma własności, ale zdrowy rozsądek, dobro jednostki, dobro wspólne, sprawiedliwość, wolność rozumiana jako sytuacja, w której osiąga się dobro i szczęście.
Nikt jeszcze nie śnił o liberalizmie i faszyzmie, gdy było już nauczanie Kościoła o sprawach społecznych, nauczanie, które głosiło, ze gospodarka jest narzędziem człowieka, które ten używa tak jak chce, by zrealizować swoje cele - przede wszystkim osiągnąć dobro, w tym moralne i duchowe, sprawiedliwość itd. Chrześcijaństwo choć dogmatyczne w wielu kwestiach nie jest dogmatyczne w porządku gospodarczym. Wybiera w nim to, co w danym momencie służy człowiekowi. Służyć mu może własność prywatna i własność prywatna może mu szkodzić (szczególnie, gdy należy do obcego, który ma pozagospodarcze, ideologiczne cele - patrz np. Soros). Służyć może własność spółdzielcza, korporacyjna czy państwowa. Wszystko zależy od sytuacji, kontekstu, uwarunkowań.
Dość tych wyjaśnień. Po co wyważać otwarte drzwi. Warto natomiast zauważyć: kto wczoraj i dziś chętnie szermuje etykietą "faszyści". Robiło to chętnie UB, a potem SB, masoneria, homoseksualiści i feministki ( to z tych, i tylko, jak na razie, z tych środowisk płyną głosy o "faszyzmie LPR-u). Jest to, zresztą, metoda propagandy zaczerpnięta od samych faszystów.
Tomasz Teluk może sobie wygadywać, co mu tam ślina na język przyniesie. Może być niepoważnym, niezrównoważonym, niedojrzałym fanatykiem liberalizmu stosującym faszystowskie metody.
Jak tu jednak, w tym kontekście, zrozumieć redakcję "Najwyższego Czasu i stojącą za nim Unię Polityki Realnej? Czyżby formacja ta zbliżała się do faszyzmu przynajmniej w akceptacji stosowania pewnych metod propagandowych?


27 V 2004